Nie ma tu zbyt dużej filozofii, staram się upraszczać pozycje na maksa, simple is better, zresztą nie mam ogromnego portfela i nieograniczonego czasu, żeby śledzić cały czas zmienność instrumentów. Wielkości pozycji są przykładowe, podobne utrzymywałem na rachunkach:
5 długich kontraktów Natrual Gas grudniowy, 5 krótkich kontraktów Crude Oil WTI, tu postawiłem na różnicę w zmienności obu surowców, ropa amerykańska jest bardzo zmienna natomiast gaz ziemny jest mniej spekulacyjny, rynek od dłuższego czasu porusza się w konsolidacji, jednak jest dodatnio skorelowany. W tym tygodniu ropa dałą zarobić +7,2% (w portfelu +6,5%) a gaz ziemny to strata -2,2% (w portfelu -1,2%).
S&P500 e-mini fuures, krótkie pozycje wahały się między 100-200 kontraktów, zajęte w okolicach 1200-1210, zabezpieczane instrumentem UltraShort Pro Shares S&P500 ETF, fundusz stara się utrzymać 2 x większy zwrot niż instrument bazowey, stara się dlatego też stopa zwrotu może się różnić, w tym przypadku ESZ11 zysk +5,6%, hedge -1,36%. Znalazło się też kilka pozycji walutowych, ogólnie obstawiałem powrót do dolara: EUR/USD 5x opcja put długa, strike 1.3750, tu premia zjadłą prawie cały zysk (straszna drożyzna), call long USD/JPY strike 76.20, USD/CHF call long, strike 0.8910
Nie liczę kilku spekulacyjnych minilotów na EURUSD i future DAX, bo skalping to nie strategia na zmienność;)
piątek, 23 września 2011
wtorek, 20 września 2011
1220 i co dalej?
Z racji braku czasu, nie mam możliwości na obszerniejszy wpis, jednak oczy czytelników chciałbym skierować na jedną analizę, która jest mi bliska w tym momencie rynku:
ATT.
Sporo się dzieje w tym tygodniu i to nie z powodu danych, na środę rynek oczekuje decyzji od FOMC z Benkiem na czelem; spekulacja szaleje, nawet Puls Biznesu stara się przewidzieć cokolwiek z magicznej kuli, druga istotna sprawa to spekulacja związana z bankructwem Grecji, jak plotka głosi ma to nastąpić w tym tygodniu, dziwne, że w momencie dość newralgicznym, jakby nie mogli tego zrobić w weekend, rynki przecież oszaleją, zmienność wywinduje premię w stelażach opcyjnych na jakieś chore poziomy. Chyba, że to kolejna prowokacja i rynek spanikuje sprzeda plotkę, a później kupi fakty, pracowite dni się zapowiadają, mam portfel przekręcony na short 20% US Crude Oil, 30% S&P500 i kilka opcyjnych hedgów. W tym tygodniu gram pod zmienność, postaram się w weekend opisać szerzej zastosowane strategie oraz P&L jaki z tego wyszedł, czy to się opłaca? Rollercoaster baby!
ATT.
Sporo się dzieje w tym tygodniu i to nie z powodu danych, na środę rynek oczekuje decyzji od FOMC z Benkiem na czelem; spekulacja szaleje, nawet Puls Biznesu stara się przewidzieć cokolwiek z magicznej kuli, druga istotna sprawa to spekulacja związana z bankructwem Grecji, jak plotka głosi ma to nastąpić w tym tygodniu, dziwne, że w momencie dość newralgicznym, jakby nie mogli tego zrobić w weekend, rynki przecież oszaleją, zmienność wywinduje premię w stelażach opcyjnych na jakieś chore poziomy. Chyba, że to kolejna prowokacja i rynek spanikuje sprzeda plotkę, a później kupi fakty, pracowite dni się zapowiadają, mam portfel przekręcony na short 20% US Crude Oil, 30% S&P500 i kilka opcyjnych hedgów. W tym tygodniu gram pod zmienność, postaram się w weekend opisać szerzej zastosowane strategie oraz P&L jaki z tego wyszedł, czy to się opłaca? Rollercoaster baby!
piątek, 2 września 2011
Zero, zero, zero...
Niby gospodarka europejska jest źródłem globalnego ryzyka, czy aby na pewno tylko ona?
Dziś rynek dostał konkretnego low kicka w krocze po danych payrolls, okazało się, że rynek nie tylko nie tworzy nowych miejsc pracy, ale znów zaczyna je redukować. Wygląda na to, że misternie tkany plan i ogromne pakiety pomocowe zdały się na nic. Rynek niby spodziewa się reakcji FED w formie QE3, dla mnie takie komentarze są przesadzone, widać ewidentnie, że pompowanie kasy w trupa nie pomaga, inni stwierdzą, że co innego robić, płynność musi być, żeby domek z kart się nie zawalił. Rzeczywiście potrzebny tu jest jakiś plan - oczyszczenie, ale przy takiej światowej piramidzie finansowej dużo się zmienić nie da, więc trzeba zadowolić się tym co mamy.
Ok dość pitu pitu, skupmy się na rynku. Gra dziś szła o dość dosadną korektę ostatnich wzrostów. Rynek został zarżnięty po danych o 14:30 by dopiero na otwarciu kasowego USA znaleźli się kupujący, jednak uratowali indeks S&P 500 przed zawaleniem z miernym skutkiem. Na trading pit kilku lokalesów kupiło na dołku, ale nie wierzę, żeby takie pozycje były trzymane długo. W szerszej perspektywie mini SP500 zniosły 50% fali spadkowej, cena dwa razy testowała 1228 by w końcu obsunąć się do 1180. Utworzyło sięcośw rodzaju flagi, kanału wzrostowego, którego przełamanie przy 1150 nie będzie dobrym sygnałem dla byków. Jak na razie nie dochodzi do mnie, że S&P może testować 1000 i niżej.
Pozycje na swoich rachunkach pozamykałem w środę, zostawiłem jakieś niewielkie wartości by potestować rynek. Nie miałem odwagi zagrać na shortach, chyba znowu przez chwilę wstrzymam się z wchodzeniem większą kasą na rynek.
Myślę nad jedną ze strategi wejścia w long przy 1171-3 i przekręcić przy 1201-4 na short. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja...
piątek, 26 sierpnia 2011
Bottom fishing
Standardowo rynek nakręca się na dzisiejsze przemówienie szefa Fed, który udał się na sympozium do kurortu polożonego w malowniczej niecce Jackson Hole. Niby nic wielkiego praktycznie się nie wydarzy, ale z racji ogólnej nagonki w mainstreamowych mediach, przemówienie to urasta do rangi MEGA Eventu.
Spekulacja rozpaliła umysły inwestorów, tak różnorodnych opinii nie widziano chyba już dawno, jedni mówią o kolejnym programie luzowania ilościowego, inni mówią o nowych programach, jeszcze inni mówią o Twiście na krzywej dochodowości obligacji amerykańskich. Spodziewam się raczej pustosłowia, pogłaskania rynków, ale bez szczególnego nacisku na konkrety, zobaczymy...
Staram się do tej pory patrzeć nieco z boku na rynek, długie pozycje jakie zająłem ponad w połowie sierpnia na EUR/USD oraz kilka długich lotek na S&P na początku tygodnia nadal pielęgnują zyski. Staram się nie wnikać zanadto w całe medialne zamieszanie i czekam jak rynki będą grały po rozpoczęciu sesji w USA. Prawdopodobnie będzie kilka zmyłek nim poznamy kierunek ruchu. W portfelu będę przymierzał się do "bottom fishing" lub jak kto woli "buy the dips.
Czy i tym razem Ben Helikopter uratuje świat?? Hell Yeah!! Rollercoaster Baby!!
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Hate Index
Wróciłem z urlopu i w sumie wiele się na rynku nie zmieniło, nadal tzw. hate index jest przy swoich maksimach co oznacza bardzo niedźwiedzie nastroje na rynku. Indeksy akcji wyglądają dość słabo, mało jest inwestorów skorych do kupna, zastanawiam się na ile formacja podwójnego dna mogłaby zadziałać w tym wypadku na WIG20. W portfelu mam nadal długie pozycje, część zrealizowałem na górce. Liczę na dalsze wzrosty, z ciasnymi stopami i ewentualnym odwróceniem pozycji jeśli ceny naruszą poważnie mocne dołki z poprzedniego tygodnia.
Co do EUR/CHF to kurs zostałwybroniony przez SNB i raczej spodziewałbym się konsolidacji 1.1 do 1.20 niż ataku na minima, dużo zależy od notowań obligacji krajów PIIGS. Tak jak to opisują analitycy mielismy do czynienia z mechanizmem zysku bez ryzyka, czyli carry trade na franku dzięki któremu inwestorzy mogli wychodzić z tonącego okrętu greckich, hiszpańskich i włoskich obligacji. Dodatkowo mechanizm wspomagany był przez ECB, który hurtowo skupował obligacje nawet te bliskie statusu śmiecia.
Co do EUR/CHF to kurs zostałwybroniony przez SNB i raczej spodziewałbym się konsolidacji 1.1 do 1.20 niż ataku na minima, dużo zależy od notowań obligacji krajów PIIGS. Tak jak to opisują analitycy mielismy do czynienia z mechanizmem zysku bez ryzyka, czyli carry trade na franku dzięki któremu inwestorzy mogli wychodzić z tonącego okrętu greckich, hiszpańskich i włoskich obligacji. Dodatkowo mechanizm wspomagany był przez ECB, który hurtowo skupował obligacje nawet te bliskie statusu śmiecia.
wtorek, 9 sierpnia 2011
BUY BUY BUY
jak w opisie, equities buy, złoto sell, t-note sell
edit:
Rynek jest szybki, słowa rzucone na rynek po chwili zostały zweryfikowane, staram sie grać małymi pozycjami, zeby nie narobić krzywdy portfelowi, potrzebne są szybkie decyzje. Część pozycji pozamykało mi się na stopach część sprzedałem z zsykiem, chyba nie ma sensu pisać o poziomach, bo na bieżąco dostosowuję ekspozycję, dzisiaj 2 razy byłem na długich i 3 razy na krótkich:)
edit:
Rynek jest szybki, słowa rzucone na rynek po chwili zostały zweryfikowane, staram sie grać małymi pozycjami, zeby nie narobić krzywdy portfelowi, potrzebne są szybkie decyzje. Część pozycji pozamykało mi się na stopach część sprzedałem z zsykiem, chyba nie ma sensu pisać o poziomach, bo na bieżąco dostosowuję ekspozycję, dzisiaj 2 razy byłem na długich i 3 razy na krótkich:)
sobota, 6 sierpnia 2011
AA+

Standard & Poors poszło za ciosem...
Chociaż zamiast powyższych informacji o wiele bardziej wymowny jest ten obrazek:
Subskrybuj:
Posty (Atom)